Carmen Greth
Otworzyłam oczy. Światło przez prześwity między żaluzjami starało wedrzeć się do pokoju. Poczułam ręke Oliviera na mojej nagiej talii. Starając się go nie obudzić, zdjęłam ją z siebie. Usiadłam na łóżku i przeciągnęłam się. Podniosłam z podłogi koszulę mojego chłopaka i włożyłam ją na siebie. Najciszej jak mogłam udałam się w stronę kuchni, gdzie zaparzyłam herbatę. Postanowiłam zrobić Oliemu niespodziankę i przyrządziłam jego ulubione omlety z syropem klonowym. Nagle usłyszałam dźwięk mojego telefonu.
Od: Ed
Masz może chwilkę? Chciałbym z Tobą porozmawiać. Jeśli możesz, bądź za pół godziny w Kensington Gardens. Liczę na Ciebie
Westchnęłam. Dokończyłam moją herbatę i udałam się do łazienki. Po 20 minutach byłam gotowa do wyjścia. Zostawiłam Olivierowi kartkę i pocałowałam go w policzek. Jest taki uroczy kiedy śpi, pomyślałam. Ostatni raz spojrzałam na chłopaka po czym bezgłośnie wyszłam z jego mieszkania, by po chwili znaleźć się na zalanej słońcem Lyall Street. Spojrzałam na zegarek. Nie zdąże. No cóż, jeśli mu zależy to poczeka. Udało mi się złapać metro, które przyspieszyło moją drogę o dobre 10 minut. Gdy tylko weszłam do Kensington Gardens ogarnęło mnie uczucie chłodu. Właściwie to o czym on chcę ze mną rozmawiać? Wczoraj chyba wszystko sobie wyjaśniliśmy. Szłam wzdłuż Broad Walk wypatrując gdzieś rudej czupryny. W końcu stanęłam naprzeciwko pałacu i obserwowałam ludzi. Uwielbiałam pierwsze dni wiosny, ponieważ wraz ze śniegiem topił się też chłód w ludzkich sercach. Wszyscy stawali się uśmiechnięci, otwarci, wyrozumiali. Uśmiechnęłam się do siebie.
-Już się bałem, że nie przyjdziesz - za plecami usłyszałam głos Eda
Odwróciłam się i mimowolnie uśmiechnęłam.
-Witaj Sheeran. Czego ode mnie chcesz? Wszystko sobie wczoraj wyjaśniliśmy
-Też miło Cię widzieć, Carmen - roześmiał się - chcę po prostu spędzić z Tobą dzień. Ofarujesz mi chociaż parę godzin swego wolnego czasu, księżniczko? - ukłonił się lekko
Spojrzałam w jego oczy. W jego piękne, szalenie niebieskie oczy.
-Właściwie.. Czemu nie? - obdarzyłam go moim najlepszym uśmiechem - Więc co zaproponujesz księżniczce?
-Może spacer? - zaproponował nieśmiało
Uśmiechnęłam się tylko i ruszyłam w stronę Serpentine Bridge. Ed okazał się bardzo miłym i interesującym człowiekiem. Tuż przy moście złapał mnie za rękę i pobiegł w stronę brzegu rzeki.
-Umiesz puszczać kaczki? - spojrzał na mnie i podniósł z ziemi kamień
-Nie, ale zawsze chciałam się nauczyć!
-Ach, te bogate dzieciaki. Nie wiecie ile straciliście w dzieciństwie!
Następna godzina zleciała nam na nauce. Ed był świetnym nauczycielem. Usiedliśmy naprzeciw siebie na trawie
-Ed...
-Tak, księżniczko?
-Chciałabym przeprosić Cię za wczoraj. Nie powinnam była tak na Ciebie naskakiwać. Zrozum tylko, że ja go kocham. Nie z powodu pięniedzy, nie z powodu jego statusu. Po prostu go kocham. Jest dla mnie cholernie ważny, a to że jest zazdrosny.. Po prostu taki jest. Wiele w życiu przeszedł, stracił ważna dla niego osobę. Nie chce przeżywać tego jeszcze raz. Jestem jego największym skarbem i proszę, zaakceptuj to. Nie narażaj się.
Sheeran położył mi palec na ustach
-Nie, Greth. Nie teraz. Jest pięknie, świeci słońce, ptaki śpiewają. Nie rozmawiajmy o tym teraz. Zabieram Cię na lody do Gelupo
Spojrzałam na niego pytająco
-Och, daj spokój. Nigdy nie byłas w Gelupo? Mieszkasz tu dwadzieścia lat a nie jadłaś najlepszych lodów na świecie? - pokręcił głową z niedowierzaniem - musisz wiele nadrobić. Kierunek: Soho!
Chwilę pospacerowaliśmy po Hyde Parku, skąd udaliśmy się na metro. W ostatniej chwili wskoczyliśmy do wagonu
-Ed, czy ty chcesz mnie wykończyć? To nie są buty do biegania!
-Ach, księżniczko. Wybacz mi mój błąd. We Framlingham trampki są wprost stworzone do biegania, widocznie w Londynie macie inne zwyczaje - roześmiał się
Uśmiechnęłam się lekko. Rozejrzałam się po metrze. Czy Londyńczycy naprawdę aż tak różnią się od reszty Brytyjczyków? Dużo podróżuję i w każdym kraju widzę to samo. Wszyscy są zabiegani, nikt nie ma siły usiąść, odetchnąć, popatrzeć w niebo. Zostałam wychowana w dość specyficznym, zamkniętym środowisku. Moi rodzice to światowej sławy chirurdzy, z własną kliniką i masą ludzi pod sobą. Dorastałam w willowej części Notting Hill, opiekunkę widziałam częściej niż mamę. Nigdy nie było mi niczego brak. Gdy tylko coś chciałam - dostawałam to. Wydaję mi się, że tak ojciec chciał wynagrodzić mi swoją nieobecność. Chodziłam do najbardziej prestiżowych szkół w Londynie. Wychowywałam się wśród pieniędzy, zostałam odgrodzona od świata zewnętrznego, od szarości Londynu. Dopiero mając 16 lat zobaczyłam prawdziwy świat. Poznałam ludzi, dla których Kensington czy Chelsea było tylko bajkowym marzenie, a dostanie się na Cambridge czy chociaż University of London wymagało naprawdę cieżkiej pracy, a nie tylko wysokiej pozycji społecznej. Doskonale wiedziałam, że mam zapewnione miejsce w Imperial College, jeśli tylko zdecyduję się na studia. Poprosiłam jednak rodziców o przerwę. Gdy oznajmiłam im, że jestem modelką, wściekli się. Byłam ich dumą, chcieli żebym została lekarzem i pracowała w ich klinice. Do dziś nie zaakceptowali mojego wyboru, ale staram się nie wspominać w ich obecności o modelingu.
-Carmen, wysiadamy. Jeszcze będziesz miała okazję przejechać się metrem - z rozmyślań wyrwał mnie miękki głos Eda.
Piccadily Circus było jak zawsze pełne turystów. Sheeran przewrócił oczami
-Spokojnie, już idę! - zawołałam klepiąc go lekko w policzek. Jezu, jego oczy są piękne.
Ruszyliśmy w stronę Archer Street. Soho było wręcz wypełnione obcokrajowcami, Ed złapał mnie za rękę.
-Nie chcę Cie zgubić w tym tłumie, Greth
Kupiliśmy nasze lody i udaliśmy się w stronę Leicester Square. Usiedliśmy na murku naprzeciwko kina i zaczęliśmy spożywać nasze lody. Miał rację, były świetne. Dotychczas moimi ulubionymi lodami były Haagen-Dazs, ale coś czuję że teraz się to zmieni.
-Ed, nadal zajmujesz się muzyką?
-Tak.. Właściwie jestem teraz w trakcie nagrywania materiału na płytę.
-Wydajesz album, żartujesz? Gratuluję! Mogłabym Cię usłyszeć?
Ed odpowiedział mi uśmiechem. Poderwał się z muru i ruszył przed siebie. Patrzałam na niego zdziwiona. Zdziwienie zamieniło się w śmiech, gdy zobaczyłam że rudzielec pochodzi do jednego z ulicznych muzyków, który daje mu gitarę. Sheeran zaczyna grać, jednocześnie idąc w moją stronę. Czuję, jak rumieniec wkrada się na moje policzki.
Could I wake up next to you
When we're hitting double figures
Look into your eyes
Like I'm looking into double mirrors
Could you make it any clearer
Everything's such a blur
It's not my turn
It's hers to get hurt
On a late night
Coming home from way too many train rides
Lace not as red as my face
I'm home at the same time
Highbury estate's fine
Smoking like a dragon, but don't chase lines
Chłopak śpiewał tak dobre trzy minuty, stojąc naprzeciw mnie. Wokół nas zdążył zebrać się spory tłum ludzi. Nie mogłam powstrzymać się od uśmiechu. Ed oddał gitarę muzykowi, ukłonił się lekko w stronę tłumu i ponownie usiadł obok mnie.
-Byłeś świetny. Za parę miesięcy będziesz gwiazdą, obiecuję Ci to!
-Szczerze mówiąc to napisałem tą piosenkę już jakiś czas temu.. Ona nie znajdzie się na płycie. Carmen, na co masz teraz ochotę?
-Może polecasz jakiś pub? - zapytałam unosząc brwi
-Och, puby to moja specjalność. Daj mi pomyśleć..

Mogę spytac jak zrobiłaś te zakładki u góry? Jestem tępa. ;p
OdpowiedzUsuńo których zakładkach mówisz? "strona główna, bohaterowie, itd."?
UsuńWłaśnie o tych :)
OdpowiedzUsuńw edycji bloga, tam gdzie jest statystyka, komentarze, szablon itd., jest też zakładka "Strony" - właśnie tam!
UsuńDziękuję :)
UsuńCholernie mi się podoba! Czekam na więcej! I oczywiście zaobserwowałam.
OdpowiedzUsuńKilka literówek, ale mogę Ci je wybaczyć. Sama je miewam ;)
Pozdrawiam xx
starałam się wszystko poprawić, najwidoczniej mi nie wyszło :<
Usuńxxx
Teśc mi się bardzo podoba! Naprawdę mam dobre przeczucia dotyczące Twojego bloga :)
OdpowiedzUsuńMam tylko jedną uwagę, moim zdaniem źle czyta się wyśrodkowany tekst. ;)
Pozdrawiam x
Ach wiem, ciągle walczę z tekstem. Mam mały problem z justowaniem, gdy to zrobię to tekst nie wygląda tak jakbym chciała. :<
Usuńxxx
Czekam na następny rozdział :)
OdpowiedzUsuńZaczyna się dosyć ciekawie ;3
Powinien pojawić się niedługo, nie miałam dziś czasu, przepraszam.
Usuńxxx